Badanie ujawnia, że ​​pacjenci pomijający leki z powodu kosztów prowadzą do wtórnych problemów zdrowotnych i większej liczby dni chorobowych

24 marca 2023

W związku z przewidywanym wzrostem cen leków na receptę w kwietniu tego roku, szokujące badanie przeprowadzone wśród 4000 pacjentów z chorobami przewlekłymi wykazało, że co dziesiąty pacjent rezygnuje z leków z powodu zbyt wysokich kosztów. Doprowadziło to do tego, że prawie jedna trzecia tych pacjentów rozwinęła wtórne problemy zdrowotne, a ponad POŁOWA wzięła zwolnienie lekarskie, co dodatkowo obciążyło finansowo pracodawców i NHS, który i tak jest już na skraju załamania. 

Takie drastyczne wnioski płyną z prac koalicji Prescription Charges Coalition, która zrzesza około 50 organizacji i stowarzyszeń zawodowych prowadzących kampanię na rzecz zniesienia opłat za recepty w Anglii dla osób z chorobami przewlekłymi.

Koalicja twierdzi, że wiele osób wciąż nie może sobie pozwolić na zakup leków – obecnie pojedyncza sztuka kosztuje 9,35 funta, 3-miesięczny bon przedpłacony kosztuje 30,25 funta, a 12-miesięczny bon kosztuje 108,10 funta. Niestety, ceny te wzrosną od 1 kwietnia.

Organizacja apeluje do rządu Wielkiej Brytanii o pilne rozpatrzenie tych opłat, ponieważ powodują one, że ludzie przestają brać leki, dzielą tabletki na pół lub w pierwszej kolejności realizują niektóre leki na receptę ze względu na paraliżujące koszty utrzymania. 

Badanie ujawnia, że ​​pacjenci płacą najwyższą cenę za swoje zdrowie, ponieważ prowadzi to do pobytów w szpitalu (w przypadku niektórych respondentów pobyt ten trwał nawet sześć tygodni), częstszych wizyt u lekarza rodzinnego, wizyt na ostrym dyżurze, a także problemów ze zdrowiem psychicznym i absencji w pracy. 

Prawie jedna czwarta (23%) miała problemy z opłacaniem rachunków z powodu kryzysu związanego z kosztami utrzymania. 

Niektóre poważne schorzenia, takie jak astma, stwardnienie rozsiane, choroba Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba neuronu ruchowego, mukowiscydoza, udar mózgu i choroba Parkinsona, nadal nie znajdują się na liście wyjątków, pomimo konieczności przyjmowania leków, aby zachować zdrowie, a w wielu przypadkach nawet życie. Anglia jest jedynym krajem w Wielkiej Brytanii, w którym mieszkańcy muszą płacić za swoje leki.  

Koalicja argumentuje, że pomijanie leków przez pacjentów prowadzi do dalszych problemów zdrowotnych, które znacznie zwiększają koszty NHS. Potępia decyzję o podwyżce opłat za recepty, podkreślając, że podwyżka spowoduje, że chorzy będą bardziej polegać na usługach NHS, które i tak są już na granicy wytrzymałości.

Z sondażu wynika, że:

  • Prawie 1 na 10 osób w ciągu ostatniego roku zrezygnowała z leków z powodu kosztów leków na receptę. W tej grupie:
    • Prawie jedna trzecia (30%) osób, które zaniedbały przyjmowanie leków, obecnie, oprócz pierwotnego stanu zdrowia, ma inne problemy zdrowotne.
    • 37% osób ma obecnie inne problemy ze zdrowiem psychicznym oprócz pierwotnego stanu zdrowia.
    • Ponad połowa (53%) musiała wziąć urlop w pracy z powodu pogorszenia stanu zdrowia.
  • 12% osób płacących za leki przepisane przez NHS zmniejszyło ich dawkę o połowę, aby wydłużyć ich termin ważności.

Janet [imię zmienione], 48-letnia pracownica kluczowa, nie pracuje od czterech miesięcy po hospitalizacji, ponieważ nie było jej stać na leki na chorobę Leśniowskiego-Crohna, która, jak twierdzą lekarze, doprowadziła do zapalenia jelita grubego. Brak możliwości pracy wpłynął na jej zdrowie psychiczne.

Matka dwójki dzieci nie chciała podpisać umowy na przedpłatę, ponieważ, jak powiedziała, nie stać jej na zapłacenie początkowej kwoty i obawiała się, że nie będzie to dla niej opłacalne.

Ze względu na charakter jej schorzenia oznacza to, że musi „mieszać i dopasowywać” leki, a czasami próbuje brać tabletki tylko przez kilka dni, zanim zorientuje się, że nie działają i musi zapłacić za kolejną receptę.

Powiedziała: „Moje leki zmieniały się bardzo często, ale jako pracownik kluczowy nie miałam dużo pieniędzy i stawało się to trudne. Wynajmuję też dom, więc pod koniec miesiąca nie miałam pieniędzy. Przy takiej ilości leków, jakie brałam, fizycznie nie mogłam sobie pozwolić na ciągłe kupowanie różnych leków, żeby je wypróbować, ponieważ niektóre z nich pogarszały mój stan. Lekarz przepisywał mi wtedy coś innego

Doszło do tego, że fizycznie nie było mnie na to stać, bo wydawałam mnóstwo pieniędzy na leki, a koszty utrzymania nie pomagały. Właśnie zapisałam się na certyfikat, ale wciąż muszę ciągle szukać pieniędzy. Po wyjściu ze szpitala musiałam wydać 120 funtów na leki.” 

Janet powiedziała, że ​​początkowo trafiła na ostry dyżur, ponieważ czuła się bardzo źle. Po ośmiu godzinach oczekiwania błędnie zdiagnozowano u niej zapalenie wyrostka robaczkowego. 

Dodała: „Dosłownie tydzień później moja córka zadzwoniła po karetkę, bo byłam tak chora, nigdy nie byłam tak chora, jak wtedy, i wylądowałam w szpitalu na tydzień. Nie wzięłam jednego z leków, a lekarze uważają, że to nieodłączna część mojej nieobecności. Czuję złość, nie powinno tak być i czuję, że można było tego uniknąć. Jeśli policzysz koszty pobytu w szpitalu i to, co z tego wynikło, to nie ma sensu.

Miało to ogromny wpływ na moje zdrowie psychiczne. Nikomu tego nie życzę. Człowiek zdaje sobie sprawę, że będąc na zwolnieniu lekarskim, nie żyje normalnie. To bardzo izolujące i sprawia, że ​​czuje się samotny. Nie rozmawia z ludźmi i nie robi tego, co normalnie. Dopiero gdy znajdzie się w takiej sytuacji, uświadamia sobie, jak bardzo brakuje mu normalnego życia i jak to na niego wpływa.” 

Koalicja podaje, że średni koszt 9-minutowej wizyty u lekarza rodzinnego w przychodni NHS wynosi 42 funty. Wizyta ambulatoryjna kosztuje NHS około 235 funtów. Średni koszt wizyty na ostrym dyżurze w NHS w latach 2021/22 mógł wynieść od 77 do 359 funtów. 

Dane Age UK pokazują, że średni koszt dodatkowego dnia w NHS wynosi od 2089 do 2532 funtów tygodniowo dla pacjentów hospitalizowanych planowo i nieplanowo. Chociaż koszty te mogą nie być aktualne, zdecydowanie przewyższają one obciążenie związane z opłatami za recepty.

Na przykład, biorąc pod uwagę przypadek osoby, która musiała pozostać w szpitalu przez pięć tygodni – sama hospitalizacja kosztowałaby NHS ponad 10 000 funtów, nie licząc kosztów dodatkowych badań i testów. Natomiast koszt leków na receptę jest niewielki i mógłby sprawić, że więcej osób nie będzie musiało przebywać w szpitalu.

Laura Cockram, przewodnicząca Prescription Charges Coalition i szefowa ds. polityki i kampanii w Parkinson's UK, powiedziała: „Jesteśmy głęboko zaniepokojeni tymi ustaleniami, które stanowią jasny sygnał, że system zwolnień z opłat za recepty wymaga pilnej reformy. Nie zaspokaja on potrzeb osób z chorobami przewlekłymi i naraża ich zdrowie na ryzyko, które, jak się obawiamy, nasili się wraz ze wzrostem opłat od 1 kwietnia.

Opłaty pobierane od osób z przewlekłymi schorzeniami nie przynoszą korzyści tym, którzy każdego dnia muszą podejmować trudne decyzje dotyczące tego, czy wyżywić rodzinę, zapłacić rachunki, czy też przyjmować leki, co – jak wynika z naszego badania – może uchronić ich przed hospitalizacją.

Wiemy, że wzrost cen spowoduje, że chorzy będą bardziej polegać na usługach NHS, które i tak są już na skraju wyczerpania.

Daleko temu rządowi do celu, jakim jest poprawa średniej długości życia osób z udarem mózgu, demencją, astmą i chorobami psychicznymi, podwyżka opłat za recepty stworzy stan zagrożenia zdrowia dla osób z tymi i innymi przewlekłymi schorzeniami w Anglii. Rząd Wielkiej Brytanii musi pilnie zobowiązać się do przeglądu listy zwolnień z opłat za recepty, w przeciwnym razie poniesie porażkę w dążeniu do stworzenia zdrowszego narodu.

Koalicja wzywa rząd Wielkiej Brytanii do zobowiązania się do zamrożenia opłat do 2024 r. i porzucenia planów powiązania opłat za recepty z wiekiem emerytalnym.

Wzywa również do pilnego przeprowadzenia niezależnego przeglądu listy zwolnień z opłat za recepty. 

Chce również uzyskać informacje o uprawnieniach do pobierania opłat za recepty, w tym o programie dla osób o niskich dochodach i certyfikatach przedpłat, przyznawanych wszystkim osobom z chorobami przewlekłymi po zdiagnozowaniu choroby. Badanie wykazało, że prawie 2 na 5 (38%) osób z chorobami przewlekłymi dowiedziało się o certyfikacie przedpłat dopiero ponad rok po zdiagnozowaniu choroby. 

Informacje te należy również rozdawać podczas wydawania i przeglądu leków. Materiały dotyczące tych tematów powinny być również wywieszone we wszystkich przychodniach lekarzy rodzinnych i aptekach.

Zaleca również, aby lekarze przepisujący leki przestali skracać okres ich ważności – ponieważ uniemożliwia to pacjentom zakup niezbędnych leków. Około jedna trzecia (35%) respondentów ankiety stwierdziła, że ​​okres ważności recepty uległ zmianie, co oznacza, że ​​częściej płacą za swoje leki.

Przewodniczący zarządu Królewskiego Towarzystwa Farmaceutycznego w Anglii, Thorrun Govind, dodał: „Stałe opłaty za recepty w Anglii stawiają generowanie dochodów ponad zapobieganie chorobom i podważają zasadę bezpłatnej opieki NHS w miejscu korzystania z leków

Ten niesprawiedliwy podatek od chorych oznacza, że ​​pracownicy aptek często widzą, że ludzie mają trudności z zakupem wszystkich potrzebnych im leków, co może prowadzić do dalszych problemów zdrowotnych i dodatkowych kosztów dla NHS. Potrzebujemy pilnej reformy całego systemu.

Opłaty za recepty wprowadzono w 1952 roku, zniesiono w 1965 roku i przywrócono w 1968 roku, z systemem zwolnień, który obowiązuje do dziś. Sama opłata rosła niemal co roku od 1979 roku, chociaż w zeszłym roku została zamrożona przez Ministra Zdrowia, aby uwzględnić wpływ kosztów utrzymania. 

Rząd Wielkiej Brytanii podaje, że obecnie w Anglii 89% leków na receptę jest realizowanych bezpłatnie, jednak większość dochodów NHS z opłat za recepty pochodzi od osób w wieku produkcyjnym cierpiących na choroby przewlekłe. 

Chociaż niektóre schorzenia dają prawo do zaświadczenia lekarskiego, a co za tym idzie, do bezpłatnych recept, to tylko nieliczne z nich kwalifikują się do tego prawa. 

Poza dodaniem nowotworu w 2009 roku, lista chorób zwolnionych z obowiązku ubezpieczenia nie zmieniła się od 1968 roku, pomimo znaczącego postępu medycyny. Dotyczy to na przykład osób z chorobami wieku dziecięcego, takimi jak mukowiscydoza, u których nie dawano szans na przeżycie, lub chorób, które w tamtym czasie jeszcze nie istniały, takich jak HIV. 

W skład koalicji 50 organizacji charytatywnych wchodzą również: Royal Pharmaceutical Society, Royal College of GPs, Disability Rights UK, Kidney Care UK i Asthma and Lung UK. 

Więcej informacji i możliwość zapisania się znajdziesz na stronie internetowej.

Aby uzyskać więcej informacji lub zadać pytania mediom, prosimy o kontakt z Victorią Birch, starszą specjalistką ds. mediów i PR w Parkinson's UK, pod numerem telefonu 0207 9639311 lub adresem e-mail vbirch@parkinsons.org.uk.