Zmęczenie, ból i konieczność walki na każdym kroku – historia Michelle

Napisane przez Michelle

Kilka lat temu rzuciłem pracę w sprzedaży, żeby zająć się bardziej aktywnym życiem. Zimą pracowałem tymczasowo w schronisku młodzieżowym w Lake District, a w wolnym czasie chodziłem na piesze wędrówki i pływałem. Ale pewnego ranka obudziłem się z jakimś skurczem mięśni w dłoni, co było naprawdę przerażające, bo nie mogłem jej używać.

Z perspektywy czasu widzę, że już wcześniej miałam sygnały ostrzegawcze – problem z jednym stawem w jednym palcu, upuszczanie przedmiotów, uczucie zmęczenia – które ignorowałam. Wkrótce jednak zaczęły się pojawiać kolejne problemy z nadgarstkami i dłońmi. Wiosną wróciłam do domu zgodnie z planem, planując 6-miesięczną wyprawę do Szkocji, aby zwiedzić świat. Ale bardzo się rozchorowałam. Byłam ciągle zmęczona i nie mogłam gotować, sprzątać ani się odpowiednio ubierać. Szyja zaczęła mnie boleć.

Bardzo się rozchorowałem. Byłem ciągle zmęczony i nie mogłem gotować, sprzątać ani się porządnie ubrać. Kark zaczął mnie boleć.

Cierpiałam tak bardzo, że oczekiwanie na diagnozę zdawało się trwać w nieskończoność. Usługi NHS są tak przeciążone, że czułam się, jakbym musiała walczyć o każdy krok, kiedy czułam się tak źle. Poruszanie się po systemie – nie wiedząc, kiedy powinnam skontaktować się ze specjalistą, lekarzem rodzinnym lub infolinią dla pielęgniarek – sprawiło, że miałam mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Dlatego zwróciłam się o pomoc do NRAS. Podczas tej pierwszej rozmowy z Kate na infolinii, miałam wrażenie, że ma mnóstwo czasu, żeby odpowiedzieć na moje pytania.

Podczas naszej pierwszej rozmowy z Kate na infolinii miałam wrażenie, że ma mnóstwo czasu, żeby odpowiedzieć na moje pytania.
Michelle w John o' Groats

Szukałam porad na forach internetowych dotyczących pracy. Wiele osób mówiło: „Musisz albo rzucić pracę, albo przejść na pół etatu”. Ale to nie wchodziło w grę – mam kredyt hipoteczny i jestem sama. I nie chodzi tylko o pieniądze. Potrzebuję skupienia, jakie daje praca, dla mojego zdrowia psychicznego.

Ale Kate opowiedziała mi o swoich doświadczeniach i o tym, jak udało jej się zachować aktywność i zdolność do pracy. Wysłała mi również maila z mnóstwem materiałów. Czytałam je, a także informacje na stronie internetowej NRAS, więc teraz wiem więcej o lekach i kolejnych krokach. To dało mi obraz bardziej optymistycznej przyszłości.

Na szczęście udało mi się wrócić do starej pracy, a moi pracodawcy okazali się bardzo wyrozumiali. Martwię się jednak o przyszłość. Nadal odczuwam ból 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu i wciąż nie znalazłam odpowiedniego leku. Nie było tygodnia bez co najmniej jednej wizyty lekarskiej. Ale dzięki wsparciu Kate i lekturze materiałów NRAS coraz lepiej radzę sobie z cierpliwością. 

Mam też pewność, że mogę zadzwonić w każdej chwili i liczyć na życzliwość, praktyczne informacje i wskazówki, jak podjąć działania. A co najważniejsze, wiem, że ktoś mnie wysłucha.

Nadal chodzę codziennie, ale uczę się rozpoznawać swoje ograniczenia. NRAS pomaga mi realistycznie je kontrolować.

Michelle pomimo swojego stanu zdrowia nadal jest aktywna fizycznie, chodzi na spacery i wędrówki.


Infolinia NRAS, podobnie jak wszystkie nasze usługi, opiera się na darowiznach i zbiórkach funduszy. Czy pomożesz nam być pod ręką, gdy ktoś taki jak Michelle będzie potrzebował rozmowy?

Chcesz podzielić się swoją historią i skontaktować się z nami? Napisz na adres fundraising@nras.org.uk lub napisz do nas w mediach społecznościowych: na Facebooku , X i Instagramie .